Robert
Kulpa
Kicz
- Subwersja - Kamp
Szkic antropologiczny
(fragment)
KITSCH
Czy podpisanie tego podrozdziału słowem kicz pisanym po niemiecku jest
kiczowate? Chyba tak, choć czy koniecznie należy to przesądzać? Czy
rzeczywiście jest to jakikolwiek problem? Bo co mi da stwierdzenie, że
coś jest
lub nie jest kiczem? Jeśli "kitsch" jest kiczem, to jak to się ma do
merytorycznej oceny całego mojego wystąpienia. Czy też jest kiczem? A
może
tylko tak zatytułowany rozdział jest kiczem? Czy praca o kiczu może być
kiczowata? A jeśli tak, to czy dlatego, ze jest o kiczu, czy może z
innych
powodów? Jakie są przesłanki kiczowatości? Tandeta jest tandetą,
wszyscy
wiedzą, o co chodzi. A najlepiej to się trzymać od tego z daleka, żeby
nam
jeszcze jakiegoś badziewia nie wciśnięto. Ja, proszę państwa, badziewia
i
tandety wciskał nie będę, ja mam same rzeczy pierwsza klasa. Ot, proszę
krawat.
Ciuchlandia - dwa zeta [czytelnikom należy się wyjaśnienie: autor w
czasie
wystąpienia miał na sobie różowo-złoty krawat, który nie
mógł nie przykuć uwagi
przy bordowej koszuli i czarnej marynarce]. Czy ten krawat jest kampowy
czy
kiczowaty? Odpowiem: krawat jest kampowy, ale kiedy go noszę, to nie
jestem
przekonany, czy to jeszcze jest kampowość, czy raczej świadoma
kiczowatość. Ale
też zastanawiam się - bo mi tak nieswojo, gdy myślę sobie, że jestem
kiczowaty,
nawet, jeśli naumyślnie i celowo - czy kicz programowo wywołany oraz
obnoszenie
się z nim, jest jeszcze kiczem? Ponieważ jednak kiczowatym być nie
chcę, nawet
"świadomie kiczowatym", to postawię hipotezę, że kiczowatość umyślnie
obnoszona to subwersywność w czystym wydaniu. Oglądać, mówić i
zastanawiać się
nad kiczem - tak, ale być kiczowatym - nikt z nas nie chce. Inaczej
pragniemy
coś osiągnąć: ośmieszyć kanony piękna, pokazać ich arbitralność i fakt,
że w
żaden sposób się one nie mają do cielesności lub naszego status
quo. Spróbuję
teraz jednak nakreślić, co rozumiem pod pojęciem kiczu, ale tylko w
odniesieniu
do kampu i zaznaczając jednocześnie, że te ramy wcale mnie nie
satysfakcjonują,
gdyż mam podejrzenie, że kicz, podobnie jak kamp, powinien pozostać
niedookreślony i być nacechowany indywidualnością, którą każdy z
nas w sobie
nosi.
DZIESIĘĆ UWAG O KICZU
1. Kicz rządzi się manieryzmami jednostek i ich gustów i w żaden
sposób nie
jest kategorią obiektywną lub obiektywizującą.
2. Kicz dyskredytuje i poniża, jest oskarżeniem; kamp uszlachetnia i
wysubtelnia. Radosny dystans, zabawa i uśmiech, tak charakterystyczne
dla
drugiego z nich, zupełnie nie mają zastosowania, gdy mowa o kiczu.
Szyderstwo,
ironia i politowanie są trybunałem wyrokującym o kiczu.
3. Kicz to kwestia wyboru raczej niż smaku i gustu. Gust i smak nie są
kiczowate: są one dobre lub złe. Nigdy inaczej.
4. Kicz jest żenujący.
5. Kicz jest śmiertelnie poważny, nudny i niereformowalny. Otacza nas
zewsząd i
nigdy się od niego nie uwolnimy. Chyba, że wyjedziemy na bezludną wyspę.
6. Natura nie jest kiczowata, podobnie jak nie jest kampowa. To ludzkie
jej
odczuwanie, zbudowane na kulturowych siatkach i wzorcach, postrzega ją
w takich
kategoriach. Jesteśmy skazani na kicz, bo tak nas wychowano.
7. Niektóre przykłady kiczu to: białe skarpetki do ciemnego
garnituru; mój
krawat, gdyby nie istniał kamp; jaskrawo czerwony sweterek z moheru
założony do
zielonej plisowanej spódnicy z tweedu i wrzosowych rajstop;
skórzana spódnica
do półłydki noszona przez pięć lat przez moją wychowawczynię w
technikum; disco
polo; 10 anten satelitarnych w dziesięciorodzinnym bloku, w
postpegeerowskiej
wsi z bezrobociem sięgającym 95%, filmy z lat 80-tych, jak "Pragnienie
śmierci 2" i w górę, melodyjki w telefonach komórkowych.
8. O ile kamp może jeszcze być świadomy, choć jest wtedy mniej
interesujący,
niż ten "naturalny" i niezamierzony, to kicz jest zawsze nieświadomy.
Kicz zamierzony jest subwersją.
9. Kicz nie jest w żaden sposób związany ze środowiskiem
lesbijsko-gejowskim,
jak to ma miejsce w przypadku kampu.
10. Kicz jest kategorią temporalną w tym sensie, że zawsze odnosi się
do
istnienia w teraźniejszości. Nic, co historyczne (przeszłe), nie jest
kiczowate
samo w sobie. Kicz jest syndromem dnia dzisiejszego, z którego
patrzymy na
przeszłość.