***
Któryś jest Koniem
pośród wichrów toni
Gdzie niebosiężnym szczytem
Wzgórza władasz
Zanurzon w przestrzeń, przejrzystość i
błękit
A ponad Tobą rozpostarte nieba
Któryś jest Koniem
pośród chmur szepczących
Skąd wzrok Twój sięga po
najdalsze krańce
Nad odmęt dziejów tak samotnie
wzniesion
Ślesz w mroczne głębie swoich myśli
oszczep
Któryś jest Koniem – w co nie
chciałam wierzyć
Za tę nieufność, co dowodów
żąda
Obarczam winą swą niewieścią płochość
I kornie błagam za nią wybaczenia
Dzisiaj ma wiara jest błękitną żagwią
Więc przyjmij dzięki, i uszanowanie
Aine